Jednym z najważniejszych zagadnień prawnych dotyczących data economy jest określenie statusu prawnego danych. Czy dane mogą być przedmiotem prawa własności? A jeżeli nie – jakie prawa mogą przysługiwać w stosunku do danych? Od odpowiedzi na te pytania będą zależały przyszłe modele zarządzania danymi.
Blog prawa nowych technologii

Czyje są dane?
Nowy cykl: data economy
Rozpoczynamy cykl publikacji dotyczących data economy. Tym mianem określamy zbiorczo nowe modele gospodarki, w których zasadniczą rolę odgrywają dane. Stają się one samoistnym aktywem, które coraz częściej podlega wymianie gospodarczej. Nie chodzi przy tym jedynie o dane osobowe. To również – a może przede wszystkim – wszelkiego rodzaju dane nieosobowe, w tym zbierane i generowane maszynowo, których wartość zaczynamy dopiero odkrywać.
Do stworzenia serii tekstów na ten temat sprowokowało nas coraz częściej pojawiające się pytanie „czyje są dane”. Słyszymy je ze strony klientów, firm technologicznych czy startupów. To na pozór banalne pytanie kryje w sobie istotę wyzwań prawnych związanych z data economy. Okazuje się bowiem, że status prawny danych nie zawsze jest oczywisty i nie zawsze jesteśmy w stanie łatwo rozstrzygnąć, czyje są dane oraz jaka jest treść uprawnień do danych.
Będziemy chcieli pokazać newralgiczne obszary, w których prawo nie przynosi pożądanych odpowiedzi na fundamentalne pytania dotyczące zasad gospodarowania danymi. Przy okazji spróbujemy usystematyzować istniejące przepisy prawa, aby ustalić, w jakim stopniu mogą one odnosić się do danych.
Ochrona gry wideo: wzór przemysłowy, patent czy tajemnica przedsiębiorstwa?
Gdy pomysł na grę wideo nabiera kształtów, ze sfery niechronionej idei przybiera chronioną formę wyrażenia, można rozważyć, jak najefektywniej chronić grę lub jej elementy przed kopiowaniem przez konkurentów. Myśląc o ochronie prawnej gry wideo, naturalnie odwołujemy się do prawa autorskiego. Jednak to nie jedyne źródło, z którego można czerpać ochronę. Warto sprawdzić, czy i w jakim zakresie warto chronić elementy gry poprzez wzór przemysłowy, patent, a może jako tajemnicę przedsiębiorstwa.
Blockchain i outsourcing
Do polskich regulacji, które wprost odnoszą się do blockchaina, dołączy 19 września rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 9 marca 2020 r. w sprawie dokumentów związanych z czynnościami bankowymi, sporządzanych na informatycznych nośnikach danych. Rozporządzenie wyraźnie umożliwia bankom przechowywanie dokumentów związanych z czynnościami bankowymi na blockchainie.
Zgodnie z § 5 ust. 2 nowego rozporządzenia dokument może być przechowywany w formie rozproszonej i zdecentralizowanej bazy danych. Bank prowadzi bazę danych w sposób zapewniający bezpieczeństwo i integralność zawartych w niej dokumentów. Użyty w przytoczonym przepisie zwrot „rozproszona i zdecentralizowana baza danych” odnosi się do blockchaina. Wskazuje na to wyraźnie uzasadnienie do projektu rozporządzenia. Ponadto identyczny zwrot jest używany w innych aktach prawnych w celu odniesienia do technologii blockchain (np. w Kodeksie spółek handlowych w przepisach poświęconych rejestrowi akcjonariuszy).
Rozszerzenie znaczenia prawnego pieczęci elektronicznej
19 września wchodzi w życie rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 9 marca 2020 r. w sprawie dokumentów związanych z czynnościami bankowymi, sporządzanych na informatycznych nośnikach danych. Okazuje się, że jest to dobry pretekst do dyskusji o rozszerzeniu znaczenia prawnego pieczęci elektronicznej.
Rozporządzenie zastępuje dotychczasowe rozporządzenie wykonawcze do art. 7 Prawa bankowego. Spośród nowości, które przynosi ze sobą nowe rozporządzenie, na szczególną uwagę zasługuje systemowe ujednolicenie terminologii poprzez wprowadzenie pojęć spójnych z rozporządzeniem eIDAS oraz wprowadzenie bezpośredniego nawiązania do technologii DLT. Tym ostatnim wątkiem zajmę się w oddzielnym tekście.
Mam pomysł na grę… jak go chronić?
To jedno z najczęściej zadawanych pytań. Odpowiedź zaś jest trudna i niejednoznaczna. Z jednej strony, dobry pomysł to połowa sukcesu. Z drugiej zaś, idee są wolne i nie powinny podlegać monopolizacji1. Przedmiotem ochrony na gruncie prawa autorskiego może być natomiast konkretny sposób wyrażenia (forma) danego pomysłu. Jednak rozgraniczenie niechronionego pomysłu od chronionego sposobu wyrażenia jest niebagatelnym wyzwaniem, w którym liczą się okoliczności danego stanu faktycznego. W pierwszej kolejności trzeba ustalić, co może być chronione w grze komputerowej, a następnie jak elementy te najlepiej ochronić.