Autor: Lena Marcinoska-Boulangé

Specjalistka od prawa własności intelektualnej. Bada, jak to prawo sobie radzi w cyberprzestrzeni. Wie, czym grozi korzystanie z torrentów, spojlerowanie seriali i reklamowanie się w rozszerzonej rzeczywistości. Napisz do autorki: lena.marcinoska@wardynski.com.pl

Tytuł gry wideo i jego ochrona jako znaku towarowego

Tytuł gry wideo bywa jednym z najważniejszych aktywów spółki sektora gamedev. Właściwie wybrany, zabezpieczony i wypromowany może stanowić cenne źródło przychodów na długi czas. Dlatego już na wczesnym etapie pracy nad grą warto dokonać odpowiedniego zgłoszenia w rejestrze, pamiętając, że w przypadku znaków towarowych obowiązuje zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. Przemyślana strategia doboru i rejestracji tytułu gry wideo może też zaoszczędzić sporo nerwów i pieniędzy po wejściu z  grą na rynek.

Trademark clearance, czyli jak sprawdzić, czy tytuł gry nadaje się do rejestracji i może być bezpiecznie używany

Trademark clearance powinien poprzedzać nie tylko zgłoszenie tytułu gry do rejestracji jako znaku towarowego, ale już wybór tytułu, którego zamierzamy używać (nawet jeśli finalnie nie zdecydujemy się na jego rejestrację). Trademark clearance to rodzaj badania, które zmierza do ustalenia, czy taki lub podobny tytuł nie został już zastrzeżony jako znak towarowy lub czy nie jest używany przez podmiot z tej samej lub podobnej branży dla identycznych lub podobnych towarów lub usług. Badanie to wykonuje się z reguły w  profesjonalnych bazach znaków towarowych.

Czytaj dalej

Reklama w grze – jak to rozegrać?

Tendencja do reklamowania się w kanałach online rośnie od lat, ale gry wideo wciąż nie są popularną platformą reklamy. Wprawdzie duże zagraniczne podmioty chętnie korzystają z tej możliwości (spośród wydawców np. Electronic Arts, z marek np. adidas, Coca-Cola czy Daimler), ale trudniej znaleźć przykłady tego rodzaju współpracy wśród polskich podmiotów.

Z jednej strony może to wynikać z niezależnego charakteru polskich produkcji i rzadszego osadzania gier w przestrzeniach realistycznych (a zasadniczo w takich łatwiej jest umieścić reklamę). Z drugiej strony wielu reklamodawców zdaje się nie wiedzieć o takiej formie reklamy, a wielu wydawców – o takiej możliwości sfinansowania gry.

Czytaj dalej

Prawne aspekty w branży gier wideo

W ostatnich latach branża game-dev rośnie niezwykle dynamicznie. Upowszechnianie się smartfonów, nowe modele biznesowe i platformy dystrybucyjne sprawiły, że rynek gier wideo wystrzelił, stając się jedną z kluczowych gałęzi przemysłu kreatywnego. Jego rozwój pobudza wyobraźnię i apetyty nie tylko wydawców i producentów gier wideo, ale także największych graczy m.in. z sektora IT czy filmowego, którzy coraz chętniej orientują się na rynek gier. Rynek ten staje się także obiecującym obszarem dla inwestorów, w szczególności azjatyckich. Rozwoju branży nie zahamowała nawet pandemia COVID-19. Przeciwnie, branża gier doskonale wykorzystała ten czas, umacniając pozycję i notując kolejne wzrosty.

Konkurencyjność na rynku gier wideo także rośnie, a mniejsi producenci i wydawcy muszą rywalizować ze światowymi gigantami. Nie zraża to do działania polskich producentów i wydawców gier. Obok kilku większych studiów na polskim rynku wciąż wyrastają mniejsze, acz nie mniej ambitne podmioty produkujące gry. Cieszy, że ich działania wspierane są przez różnorakie programy i akceleratory.

Czytaj dalej

Augmented advertising, czyli krótka analiza wykorzystania rzeczywistości rozszerzonej w reklamie Burger Kinga

Jakiś czas temu Burger King poinformował, że udostępnia aplikację mobilną, dzięki której użytkownik może palić reklamy konkurencyjnych fast foodów. Użytkownik smartfona, kierując kamerę urządzenia na bilbord, ulotkę czy kupon zawierający „odpowiednie” konkurencyjne logo, aktywuje generowany w rzeczywistości rozszerzonej (dalej także „AR” lub „augmented reality”) obraz płomieni, które na ekranie telefonu trawią logo konkurenta. W zamian za spalenie logo konkurenta aplikacja generuje kod, który upoważnia użytkownika do odbioru darmowej kanapki w sieci Burger King. Pojawienie się wspomnianej aplikacji było wsparte z kampanią promocyjną. W sieci można obejrzeć filmik promocyjny przedstawiający działanie aplikacji.

Czytaj dalej

Czy blockchain namiesza w umowach dotyczących własności intelektualnej?

Rozmowa z Moniką A. Górską i Leną Marcinoską z praktyki własności intelektualnej kancelarii Wardyński i Wspólnicy o tym, czy blockchaina można uznać za nowe pole eksploatacji.

Newtech.law: Rozwiązania oparte na technologii blockchain dynamicznie rozwijają się w różnych sektorach gospodarki. Czy wkraczają również do sektorów kreatywnych?

Monika A. Górska: Zdecydowanie. Technologia DLT może być z powodzeniem używana do ewidencjonowania praw własności intelektualnej oraz rejestrowania transakcji dotyczących utworów. Ponadto spora część programów komputerowych powstaje obecnie z myślą o ich wykorzystywaniu właśnie do projektów funkcjonujących na blockchainie.

Newtech.law: Czy pojawienie się rozwiązań opartych na technologii blockchain rodzi jakieś problemy związane z umowami prawnoautorskimi?

Czytaj dalej

Naruszenia praw własności intelektualnej w rozszerzonej rzeczywistości

Otaczająca nas fizyczna rzeczywistość niemal niezauważalnie przekształca się w rzeczywistość rozszerzoną (augmented reality, w skrócie AR). Na razie większość z nas kojarzy tę ostatnią głównie z przemysłem rozrywkowym (żeby wspomnieć choćby PokemonGo). Tymczasem rozszerzona rzeczywistość może stać się czymś wszechobecnym i trwałym, czego nie można wyłączyć, zamykając aplikację czy zdejmując okulary AR.

Czytaj dalej